

| globtroter.tv |
| Archiwum | ||
|
Latino: Fotograficzna podróż po Ameryce Środkowej Kolorowy region w orbicie politycznych i kulturowych wpływów Stanów Zjednoczonych. Nowoczesność wdziera się tu z szybkością Speedy Gonzalesa, zmieniając otoczenie i styl życia mieszkańców. Ale to nadal ciekawy, egzotyczny świat.
Kolejna część niepublikowanego wcześniej, ilustrowanego zdjęciami pamiętnika autora pierwszego w historii zimowego wejścia na szczyt Mt. Everestu.
Niby to takie łatwe. Niby to tylko Tatry. Niby nieco ponad 2,5 tys. metrów. Jednak tej góry lekceważyć nie wolno – nieprzypadkowo przywołuje ona skojarzenia z producentem słynnych nierdzewnych i ostrych noży albo (gorzej) ze Stalinem, którego imieniem nazwany był niegdyś wierzchołek. (...) Filar jest trudny. Trzeba zapierać się rękoma, żeby nie zjechać na dół. Widzimy kilkanaście osób. Biegają, gestykulują. Jest i worek, a w worku Ziomek Wirski, 48-letni polski taternik, któremu kamień roztrzaskał głowę w trakcie sznurowania buta. Przylatuje śmigłowiec i Ziomek opuszcza góry na linie, raz na zawsze, w worku. Z jego kasku zostały malutkie kawałeczki rozrzucone na przestrzeni kilku metrów. A przecież niczym nie zawinił. Był tam, gdzie w tej jednej, jedynej sekundzie nie powinien być, to był jedyny jego błąd.
Rozpoczynając kompletowanie sprzętu fotograficznego większość osób koncentruje się na wyborze korpusu lustrzanki, zwracając uwagę przede wszystkim na ilość megapikseli matrycy, liczbę punktów autofokusa, szybkostrzelność aparatu czy jego zdolność redukcji szumów. Obiektyw traktowany jest często wyłącznie jako konieczny dodatek do całości. Nic bardziej błędnego. (...) Obiektywy zmiennoogniskowe uczą lenistwa: bo po co zmieniać punkt widzenia, być elastycznym wobec modela, dostosowywać się do sytuacji i za każdym razem przemyśliwać kompozycję, skoro wystarczy pokręcić pierścieniem zooma i kadr zmieni się radykalnie?
Na początku był Ursus. Długo po tym jak pierwsza maszyna zjechała z linii produkcyjnej, goniony coraz większą i niepohamowaną potrzebą poznawania świata, ruszyłem przed siebie. Kierunek: Himalaje. Zamiast zgodnie z planem spędzić tam trzy miesiące, „utknąłem” na siedem i do tego po raz pierwszy wywalili mnie ze studiów. Ale dopiąłem swego. Nie przypuszczałem jednak wówczas, a lat temu osiem miała miejsce owa eskapada, że jeden z - wydawałoby się - mało istotnych jej wątków odciśnie na mojej psychice tak głęboki ślad. Ślad opony traktorzej... (...) W wiosce Kolcha’K, znanej skądinąd z surowego obozu dla więźniów politycznych, skutecznie uciekamy traktorem przed rozsierdzonym właścicielem przewodów instalacji elektrycznej zerwanych masztem od naszego biało-czerwonego proporca. Zresztą dlaczego te kable tak nisko wisiały?
Felieton słynnego dziennikarza, pisarza, podróżnika, autora oraz współautora programów telewizyjnych, scenariuszy i komentarzy do filmów dokumentalnych, który napisał dziesiątki książek i zbiorów reportaży z całego świata, m. in. "Spotkania z Polakami", "Tokijskie ABC", "Równoleżnik zero", "Ta przeklęta susza" czy ostatnio – "Byłem wszędzie" oraz "Daleko, jeszcze dalej".
RYSZARD CZAJKOWSKI, rasowy włóczęga i gawędziarz, opowiada o kradzieży kotletów w wiejskiej restauracji, przyczynach filmowych sukcesów Krzysztofa Zanussiego, głupich pytaniach zadawanych podczas prelekcji na temat Komunistycznej Partii Cejlonu, kości prąciowej morsa, zatopieniu samolotu na Antarktydzie, tańcu z derwiszami w Chartumie, miłości do ludzi i o tym, że wszyscy jesteśmy trochę oszustami.
Cykl przygotowany przez specjalistę zdrowia międzynarodowego, doktora nauk medycznych Norberta Rehlisa.
Rzadko się zdarza, by polska strona przejścia granicznego prezentowała się lepiej niż czeska. Ale w Niemojowie – jak najbardziej. To tutaj zaczyna się niedawno oddana do użytku Droga Śródsudecka. Robi wrażenie. Fakt, że nie jest długa, za to bardzo malownicza. W jesiennej scenerii, z kolorowymi liśćmi na drzewach, wszystko wygląda jak na amerykańskim filmie. Alaska? Apallachy? Dolina Dzikiej Orlicy w Górach Bystrzyckich. (...) Znowu zaczyna padać. Pachnie lasem, igliwiem, drewnem. Drzewa we współpracy z liśćmi udowadniają, że jesienią w Polsce nie musi się "łapać doła" – można zrobić coś pożytecznego: choćby dobrze wyglądać. Nad okolicą wznoszą się szczyty o niezbyt imponujących rozmiarach, za to budzących szacunek nazwach: Zbójnicka Góra, Piekielnica i Biesiec. Po obu stronach drogi trzęsawiska – od północy Topielisko, a od południa Czarne Bagno. Ładnie tutaj. Takimi ścieżkami i w takich lasach wędrowali bohaterowie "Kajka i Kokosza". Dlatego wszyscy to kiedyś czytaliśmy.
(...) Wbrew zdrowemu rozsądkowi, wbrew wszystkiemu - wierzyłem w powodzenie wyprawy. Wierzyłem, że w ciągu całego swojego życia, w szkole, w domu, a nawet na ulicy zdobyłem tak wiele doświadczenia i wiedzy, że uda mi się pokonać każdą przeciwność. Wierzyłem też, że rozmaite kłopoty i niepowodzenia nie będą przecież zawsze występować razem, i że będą się przeplatać z miłymi wydarzeniami. |
||
| W numerze również: | ||
|
Latino – to temat z okładki pokazujący region od nieturystycznej strony. Coś co można zobaczyć kawałek za rogiem Tilak, kilka kilometrów od Kanału Panamskiego czy w publicznej łodzi płynącej na rajskie plaże Belize. Ponadto w numerze: nietuzinkowa wyprawa traktorem dookoła świata, rozmowa z Ryszardem Czajkowskim, relacja z wejścia na Gerlach, pamiętnik Krzysztofa Wielickiego oraz „wędrówka” po zapomnianych zakątkach Kotliny Kłodzkiej. W „siódemce” przeczytacie tekst nestora polskiego reportażu podróżniczego - Olgierda Budrewicza oraz kolejną, trzecią część dekalogu Władka Grodeckiego. Tym razem będzie o odwadze. Na tym nie koniec, będzie jeszcze o Nowej Zelandii i Borobudur na Jawie oraz to co zwykle – porady, recenzje i sprzęt. |
||
| Dostępność numerów | ||
|
Nakład numeru 3, 4, 9, 13, 14, 17 oraz 18 jest wyczerpany. Pozostałe numery są dostępne. |
||
| Nasi Partnerzy | ||
| Patronaty [wszystkie] | ||
|
|
||