mapa
baner_bok
globtroter.tv
Archiwum
 

Latino: Fotograficzna podróż po Ameryce Środkowej

Kolorowy region w orbicie politycznych i kulturowych wpływów Stanów Zjednoczonych. Nowoczesność wdziera się tu z szybkością Speedy Gonzalesa, zmieniając otoczenie i styl życia mieszkańców. Ale to nadal ciekawy, egzotyczny świat.
Ten fotoreportaż nie przedstawia jednej historii: to raczej pocztówki, oderwane obrazy z rozmaitych zakątków tego regionu. Pokazują rzeczywistość odartą z folklorystycznego kostiumu. Coś, co można zobaczyć kawałek za rogiem Tikal, kilka kilometrów od Kanału Panamskiego, w publicznej łodzi płynącej na rajskie plaże Belize. Ludzi, których dostrzeżemy, odrywając wzrok od kolonialnego kościółka i wchodząc w boczną uliczkę.
(...) Ich luz szokuje amerykańską wycieczkę w rozciągniętych T-shirtach, nerwowo przemykającą przez dzielnicę "ludzi bez koszulek", bo "Lonely Planet Central America" każe się tu mieć na baczności.


Krzysztof Wielicki: Jeden dzień z życiaKrzysztof Wielicki: Jeden dzień z życia

Kolejna część niepublikowanego wcześniej, ilustrowanego zdjęciami pamiętnika autora pierwszego w historii zimowego wejścia na szczyt Mt. Everestu.

9 lipca 1994 roku, K2
(...) Dochodzimy do małej skałki, po prawej mamy serak. To tutaj, gdzieś w zejściu, zginęli Liliane i Maurice Barrard, tutaj rozegrała się wielka tragedia międzynarodowego zespołu alpinistów w 1986 roku, tu umierali Julie Tullis i Alan Rouse, Imitzer oraz Wieser. Wieje grozą, a śnieg coraz bardziej upiorny. (...) Jest 16.00 – zbyt późno na atakowanie szczytu. Wiem, co nas czeka w trakcie schodzenia. Pół godziny później decyduję się na odwrót: chcę żyć albo przynajmniej dać sobie szansę. Coś mi się przypomina, że co piąty zdobywca K2 nie wraca ze szczytu. A nas jest... pięciu.


Na górze: Gerlach - Noże, Stalin i widmo BrokenuNa górze: Gerlach - Noże, Stalin i widmo Brokenu

Niby to takie łatwe. Niby to tylko Tatry. Niby nieco ponad 2,5 tys. metrów. Jednak tej góry lekceważyć nie wolno – nieprzypadkowo przywołuje ona skojarzenia z producentem słynnych nierdzewnych i ostrych noży albo (gorzej) ze Stalinem, którego imieniem nazwany był niegdyś wierzchołek. (...) Filar jest trudny. Trzeba zapierać się rękoma, żeby nie zjechać na dół. Widzimy kilkanaście osób. Biegają, gestykulują. Jest i worek, a w worku Ziomek Wirski, 48-letni polski taternik, któremu kamień roztrzaskał głowę w trakcie sznurowania buta. Przylatuje śmigłowiec i Ziomek opuszcza góry na linie, raz na zawsze, w worku. Z jego kasku zostały malutkie kawałeczki rozrzucone na przestrzeni kilku metrów. A przecież niczym nie zawinił. Był tam, gdzie w tej jednej, jedynej sekundzie nie powinien być, to był jedyny jego błąd.


Fotografia: Obiektywy – Optyka dźwignią fotografiiFotografia: Obiektywy – Optyka dźwignią fotografii

Rozpoczynając kompletowanie sprzętu fotograficznego większość osób koncentruje się na wyborze korpusu lustrzanki, zwracając uwagę przede wszystkim na ilość megapikseli matrycy, liczbę punktów autofokusa, szybkostrzelność aparatu czy jego zdolność redukcji szumów. Obiektyw traktowany jest często wyłącznie jako konieczny dodatek do całości. Nic bardziej błędnego. (...) Obiektywy zmiennoogniskowe uczą lenistwa: bo po co zmieniać punkt widzenia, być elastycznym wobec modela, dostosowywać się do sytuacji i za każdym razem przemyśliwać kompozycję, skoro wystarczy pokręcić pierścieniem zooma i kadr zmieni się radykalnie?


Wyprawa: Traktoriada 2002–200? – Ursusem dookoła świataWyprawa: Traktoriada 2002–200? – Ursusem dookoła świata

Na początku był Ursus. Długo po tym jak pierwsza maszyna zjechała z linii produkcyjnej, goniony coraz większą i niepohamowaną potrzebą poznawania świata, ruszyłem przed siebie. Kierunek: Himalaje. Zamiast zgodnie z planem spędzić tam trzy miesiące, „utknąłem” na siedem i do tego po raz pierwszy wywalili mnie ze studiów. Ale dopiąłem swego. Nie przypuszczałem jednak wówczas, a lat temu osiem miała miejsce owa eskapada, że jeden z - wydawałoby się - mało istotnych jej wątków odciśnie na mojej psychice tak głęboki ślad. Ślad opony traktorzej... (...) W wiosce Kolcha’K, znanej skądinąd z surowego obozu dla więźniów politycznych, skutecznie uciekamy traktorem przed rozsierdzonym właścicielem przewodów instalacji elektrycznej zerwanych masztem od naszego biało-czerwonego proporca. Zresztą dlaczego te kable tak nisko wisiały?


Świat wokół Żoliborza: Olgierd BudrewiczŚwiat wokół Żoliborza: Olgierd Budrewicz

Felieton słynnego dziennikarza, pisarza, podróżnika, autora oraz współautora programów telewizyjnych, scenariuszy i komentarzy do filmów dokumentalnych, który napisał dziesiątki książek i zbiorów reportaży z całego świata, m. in. "Spotkania z Polakami", "Tokijskie ABC", "Równoleżnik zero", "Ta przeklęta susza" czy ostatnio – "Byłem wszędzie" oraz "Daleko, jeszcze dalej".

Zobacz, zanim umrzesz
(...) Jedni podróżują, przeżywają to, opowiadają z przejęciem, często się snobują. Inni fotografują, filmują, nawet o swoich wrażeniach piszą; czynią to z różnym skutkiem, nie raz z prawdziwym talentem. Co mnie zastanawia w tej wyrastającej obok mnie – w końcu przecież profesjonalisty – wielce pożądanej konkurencji, to powszechna skłonność do afirmacji, a także bezrefleksyjność. A ja ciągle w podróży najwyżej cenię zdziwienie; rejestracja z pomocą pięciu zmysłów powinna stanowić pretekst do uruchomienia procesu myślowego...


Rozmowa: Pasmo nieustannych radościRozmowa: Pasmo nieustannych radości

RYSZARD CZAJKOWSKI, rasowy włóczęga i gawędziarz, opowiada o kradzieży kotletów w wiejskiej restauracji, przyczynach filmowych sukcesów Krzysztofa Zanussiego, głupich pytaniach zadawanych podczas prelekcji na temat Komunistycznej Partii Cejlonu, kości prąciowej morsa, zatopieniu samolotu na Antarktydzie, tańcu z derwiszami w Chartumie, miłości do ludzi i o tym, że wszyscy jesteśmy trochę oszustami.

(...) W samolocie leciał ze mną wybitny rosyjski geograf Leonid Dubrowin. I poczuł we mnie bratnią duszę. Wybraliśmy się wspólnie w chyba najdalsze możliwe miejsce – oficjalnie: szukać odpowiedniego terenu na lądowisko. Ale jemu tak naprawdę chodziło o to, żeby ruszyć w kierunku, jeszcze nie zbadanym przez ludzi. W pewnym momencie się zatrzymał i spytał: "Byłeś kiedyś w miejscu, w którym jeszcze nigdy nie było człowieka?". "Nie" – odpowiedziałem. A on na to: "To teraz jesteś!" Opowiadam to teraz ze śmiechem, ale wtedy niezwykle się wzruszyłem. Rosjanie to potrafią strzelić z grubej rury! (...) Kiedy gdzieś jadę, oboje nad tym pracujemy – żona mi pomaga, choćby przygotowując ubrania czy teraz lekarstwa. Wszystko robimy razem. Następnie wyjeżdżam, a gdy wracam, mam jej do opowiedzenia mnóstwo wrażeń i historii. Znowu żyjemy tym razem. W końcu, kiedy mamy już siebie dosyć, znowu się pakuję i ruszam w świat. Dlatego uważam, że to nie jest takie złe i – paradoksalnie – ułatwia, a nie utrudnia życie.

(...) Starałem się, żeby mój przekaz był możliwie jak najbardziej przystępny. Kiedy np. zapraszałem jakichś uznanych profesorów i wspólnie rozmawialiśmy o wyprawach polarnych, to oni traktowali ten temat bardzo poważnie, a ja mówiłem, ile zjedliśmy mięsa w trakcie ekspedycji. Opowiadałem bardzo emocjonalnie, bo to były moje przeżycia. Okazało się, że to było chwytliwe i podobało się widzom. Chociaż tak naprawdę nigdy nie byłem do końca pewny siebie i za każdym razem, zanim przygotowałem ostateczną wersję komentarza do filmu, najpierw sprawdzałem ten tekst, prezentując go znajomym. Dzięki temu wiedziałem, jak ludzie reagują, co się nadaje, a co nie. Nie czytałem żadnych teoretycznych rozważań o tym, jak robić program telewizyjny – postępowałem metodą prób i błędów.


Podróżuj bezpieczniePodróżuj bezpiecznie

Cykl przygotowany przez specjalistę zdrowia międzynarodowego, doktora nauk medycznych Norberta Rehlisa.

Zwiedzanie grot i jaskiń – W cieniu niebezpieczeństwa Wrodzona człowiekowi ciekawość pcha nas w najbardziej niewiarygodne miejsca, nawet jeśli nic szczególnego tam nie ma. Chodzenie po jaskiniach, tak długo jak są one przeznaczone do zwiedzania i udostępniane turystom, nie stanowi większego zagrożenia. Gwarantem naszego bezpieczeństwa jest panujący w nich ruch. Jadowite i niebezpieczne zwierzęta lubią ciszę i spokój, więc ciągłe ich niepokojenie powoduje, że rezygnują z dotychczasowego schronienia i szukają innego. Gorzej może być w opuszczonych grotach i jaskiniach. Szczególnie jeśli nie wiemy, co znajduje się w środku.

(...) Jeśli planujemy zwiedzanie jaskiń podczas wyjazdu, należy rozważyć, czy wcześniej nie zaszczepić się przeciwko wściekliźnie.


Egzotyczna Polska: W drodze na torfowisko – Dolina Dzikiej OrlicyEgzotyczna Polska: W drodze na torfowisko – Dolina Dzikiej Orlicy

Rzadko się zdarza, by polska strona przejścia granicznego prezentowała się lepiej niż czeska. Ale w Niemojowie – jak najbardziej. To tutaj zaczyna się niedawno oddana do użytku Droga Śródsudecka. Robi wrażenie. Fakt, że nie jest długa, za to bardzo malownicza. W jesiennej scenerii, z kolorowymi liśćmi na drzewach, wszystko wygląda jak na amerykańskim filmie. Alaska? Apallachy? Dolina Dzikiej Orlicy w Górach Bystrzyckich. (...) Znowu zaczyna padać. Pachnie lasem, igliwiem, drewnem. Drzewa we współpracy z liśćmi udowadniają, że jesienią w Polsce nie musi się "łapać doła" – można zrobić coś pożytecznego: choćby dobrze wyglądać. Nad okolicą wznoszą się szczyty o niezbyt imponujących rozmiarach, za to budzących szacunek nazwach: Zbójnicka Góra, Piekielnica i Biesiec. Po obu stronach drogi trzęsawiska – od północy Topielisko, a od południa Czarne Bagno. Ładnie tutaj. Takimi ścieżkami i w takich lasach wędrowali bohaterowie "Kajka i Kokosza". Dlatego wszyscy to kiedyś czytaliśmy.


Dekalog Grodeckiego: III. Być odważnymDekalog Grodeckiego: III. Być odważnym

(...) Wbrew zdrowemu rozsądkowi, wbrew wszystkiemu - wierzyłem w powodzenie wyprawy. Wierzyłem, że w ciągu całego swojego życia, w szkole, w domu, a nawet na ulicy zdobyłem tak wiele doświadczenia i wiedzy, że uda mi się pokonać każdą przeciwność. Wierzyłem też, że rozmaite kłopoty i niepowodzenia nie będą przecież zawsze występować razem, i że będą się przeplatać z miłymi wydarzeniami.

 
 
W numerze również:
 

Okładka numeruNumer 7

Latino – to temat z okładki pokazujący region od nieturystycznej strony. Coś co można zobaczyć kawałek za rogiem Tilak, kilka kilometrów od Kanału Panamskiego czy w publicznej łodzi płynącej na rajskie plaże Belize. Ponadto w numerze: nietuzinkowa wyprawa traktorem dookoła świata, rozmowa z Ryszardem Czajkowskim, relacja z wejścia na Gerlach, pamiętnik Krzysztofa Wielickiego oraz „wędrówka” po zapomnianych zakątkach Kotliny Kłodzkiej. W „siódemce” przeczytacie tekst nestora polskiego reportażu podróżniczego - Olgierda Budrewicza oraz kolejną, trzecią część dekalogu Władka Grodeckiego. Tym razem będzie o odwadze. Na tym nie koniec, będzie jeszcze o Nowej Zelandii i Borobudur na Jawie oraz to co zwykle – porady, recenzje i sprzęt.

 
 
Dostępność numerów
 

Nakład numeru 3, 4, 9, 13, 14, 17 oraz 18 jest wyczerpany.

Pozostałe numery są dostępne.

 
 
Nasi Partnerzy
 

delta travel

przewodniki, mapy, Księgarnia Podróżnicza www.bezdroza.com

delta travel

 
 
Patronaty  [wszystkie]
 

Piotr Morawski - Zostają góry

AMP Kamienna 2010

Transkarpatia 2009

Rowerem dookoła Polski

Elbrus